poniedziałek - piątek 11.00 -14.00
Godziny otwarcia sekretariatu
Z Wrocławia na Księżyc – podróże kosmiczne kiedyś i dziś
 
7 lutego 2020 roku w Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego odbyło się kosmiczne spotkanie, w którym uczestniczyli pracownicy naukowi, zaproszeni goście oraz uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Górze, którego patronem naukowym jest UWr.
 
Spotkanie rozpoczęło się od uroczystego otwarcia przez Jego Magnificencję –  Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego prof. dr. hab. Adama Jezierskiego. Pan Rektor Jezierski w swoim przemówieniu przybliżył uczestnikom historię miejsca, w którym odbyło się spotkanie oraz zaszczycił widownię odegraniem na 302-letnich organach hymnu ,,Oda do radości”. O godz. 12:10 rozpoczęła się prelekcja Pani inż. Justyny Pelc, liderki grupy „Innspace”, o tytule „Co słychać w branży kosmicznej?”. Pani inżynier w bardzo ciekawy sposób przybliżyła nam wybrane zagadnienia dotyczące kosmosu, takie jak np. górnictwo kosmiczne czy turystyka kosmiczna. Dowiedzieliśmy się, iż to właśnie Wrocław miał także swój udział w rozwoju nauki o kosmosie. Największe poruszenie wśród przybyłych zrobiła wizja zamieszkania przez człowieka na Marsie. Po wykładzie Pani inżynier Pelc uczestnicy zadawali wiele nurtujących ich pytań związanych z kosmosem. O godz. 13:00 rozpoczęło się spotkanie autorskie z Panem Wolfem Kampmannem – niemieckim dziennikarzem muzycznym, wykładowcą akademickim i pisarzem oraz autorem powieści „Rakieta", która traktuje o początkach zdobywania wiedzy o kosmosie oraz o historii wrocławskiego Towarzystwa Podróży Kosmicznych, założonego w 1927 r. W ciągu spotkania z Panem Kampmannem mogliśmy wysłuchać fragmentów powieści, „Rakieta"(zarówno w języku polskim jak i niemieckim) oraz wywiadu, w którym, między innymi, pytano, co go inspirowało przy tworzeniu książki oraz czemu akcje usadowił właśnie we Wrocławiu. Następie udaliśmy się na otwarcie wystawy „Z Wrocławia na Księżyc”. Wystawa znajdowała się w hallu Instytutu Filologii Angielskiej. Nieprzypadkowo wybrano tamto miejsce! Tam bowiem, zostało założone Towarzystwo Podróży Kosmicznych! Urzekły nas prezentowane informacje na jego temat, szczególnie że zostały stylizowane na lata dwudzieste ubiegłego wieku. Ponadto organizatorzy zadbali też o ciepły posiłek dla każdego z uczniów, dziękujemy!
Ola: Najciekawszą częścią programu był dla mnie wykład Pani inżynier Pelc. Dowiedziałam się na nim bardzo wielu informacji z zakresu podróży kosmicznych, ale i samego kosmosu. Równie ciekawe było dla mnie wysłuchanie wywiadu z autorem książki „Rakieta" – Panem Kampmannem. Wykład i spotkanie autorskie podsumowała interesująca wystawa.
Marysia: Udział w wykładach był dla mnie  bardzo cenną lekcją, z której starałam się wynieść jak najwięcej informacji na temat kosmosu.  Bardzo podobała mi się forma w jakiej został przedstawiony wykład, ponieważ nie była to zwykła  wypowiedź lecz taka mała debata, w której każdy z nas mógł wziąć udział i zadawać pytania na które Pani prelegentka starała się odpowiedzieć. Bardzo się cieszę że mogłam uczestniczyć w tych wspaniałych wykładach z chęcią pojechałabym jeszcze raz!
Autorki tekstu: Nicola Podgórska i Hanna Michalec (LO w Górze)


 
 
„A rocket will never be able to leave the Earth’s atmosphere.”
The New York Times, January 13, 1920
 
O ważkich sprawach w stanie nieważkości
 
Pytanie brzmi czy dla człowieka istnieje tylko to, co podlega nazwaniu? W felietonie dr. Macieja Łagiewskiego z 21 marca 2018 roku zatytułowanym: „Z Wrocławia w kosmos” czytamy, iż w 1927 roku wrocławski sąd odmówił rejestracji Towarzystwa Podróży Kosmicznych uzasadniając swoją decyzję przeszkodą natury lingwistycznej. Powodem stało się słowo „Raumschiffahrt” („żegluga międzyplanetarna”), które nie istniało wówczas w żadnym słowniku języka niemieckiego. Dziś, w miejscu gdzie niemal sto lat temu narodziła się europejska idea podróży kosmicznych znajduje się siedziba Instytutu Filologii Angielskiej! Cóż, w przeciwieństwie do Natury, myśl ludzka nade wszystko nie znosi próżni.
Myśl o wyprawie w Kosmos mogła być kiedyś nie do pomyślenia zarówno w przestrzeni projektowanego ludzkiego doświadczenia jak i w zasięgu literackiej fikcji. Pojęcie Kosmosu, jak wyjaśnia Stanisław Lem, ewoluowało wzdłuż długiej drogi, co może stanowić pewnego rodzaju wytłumaczenie opisanego bezwładu myśli w tej dziedzinie. Na gwiazdy patrzył zapewne zarówno myśliwy z Lascaux, filozof z antycznej Stagejry, jak i astronauta ze stanu Ohio. Poznawcza natura człowieka zdolna jest pomieścić w sobie zarówno akty odwagi intelektualnej i fantazji jak i pierwiastek zuchwalstwa upajającego się burzeniem aksjomatów i paradygmatów.  W łupaniu krzemienia czai się ten sam wysiłek oswojenia świata co w alegoriach Platona.
Podczas piątkowej wyprawy w światy science i wszechświaty fiction Pani Justyna Pelc wraz z Panem Wolfem Kampmannem wyprowadzili jej uczestników na księżycowe tory, ku ciemnej stronie Księżyca aż po względne granice rozwieszone między fantazją a rzeczywistością. W prelekcji o misjach InSight, projektach Dream, innowacjach SkyWay, o latających miastach czy lotach suborbitalnych poczęty został obraz Kosmosu jako hipotetycznego habitatu człowieka. Czy zatem los człowieka faktycznie wypisany jest w Kosmosie, jak sugerował Stanisław Lem? Czy ów zapis stanowi odzwierciedlenie przeznaczenia człowieka, które leży w „bezkresnym ruchu ekspansji”? „Od dawien dawna toczy się spór dotyczący podziału na epoki historyczne. A czy nie byłoby dużo sensowniej, aby etapy rozwoju ludzkości wyodrębniać według kryterium mobilności? Epoka siły mięśni, okres mechaniki i era względności” (fragment, w tłumaczeniu Renaty Bardzik-Miłosz, pochodzi z najnowszej, nieopublikowanej jeszcze książki Wolfa Kampmanna „Die Rakete”). Bezwzględnie ludzka biologia, jak trafnie zauważa Stanisław Lem, nie jest w stanie określić zachowania człowieka „właściwie”; to kultura dopełnia ową niedookreśloność wartościami, których nie sposób zredukować do „nagiego przeżycia” (Fantastyka i futurologia). Pytanie z sali wybrzmiało jasno i wyraźnie: czy jesteśmy dopasowani do życia w marsjańskich habitatach czy też jest to obszar, który można, a wręcz należy, zaludniać jedynie robotami? Odpowiedź na te i inne pytania zdaje się balansować na styku literatury, nauki, i opisu rzeczywistości. Między Scyllą pychy i wyścigu o laur pierwszeństwa w 1969 roku a Charybdą planów eksploatacji kolejnych ciał niebieskich znajduje się nieograniczona przestrzeń literatury zdolna pomieścić atomy science i pierwiastki fiction bez szkody dla innych planet. Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne, jak mawiał Albert Einstein, wiedza bez wyobraźni najwyżej (nie)doskonałe.
Wydarzenia zorganizowali wspólnie: Instytut ds. Relacji Międzynarodowych (Institut für Auslandsbeziehungen), Niemieckie Towarzystwo Kulturalno-Społeczne we Wrocławiu, Instytut Filologii Angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Kolegium Międzyobszarowych Studiów Indywidualnych Uniwersytetu Wrocławskiego przy współpracy z Biblioteką Uniwersytecką we Wrocławiu oraz Instytutem Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Kuratorem wystawy „Z Wrocławia na Księżyc” jest Pan Arkadiusz Cencora z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Wystawę będzie można oglądać do końca lutego 2020 roku w hallu Instytutu Filologii Angielskiej na ul. Kuźniczej 22 (czy raczej byłej Schmiedebrücke), to jest dokładnie tam gdzie wszystko się zaczęło i gdzie powstało i działało niemieckie Towarzystwo Podróży Kosmicznych (Verein für Raumschiffahrt [1927–1933]) czyli protoplasta NASA. Ale czy NASA o tym wie? J
 
 Tekst: mgr Monika Piechota, anglistka, tłumaczka, nauczycielka, doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, poświęcająca się rozprawie na temat diariuszy czasów Zagłady.