poniedziałek - piątek 11.00 -14.00
Godziny otwarcia sekretariatu
“And those who were seen dancing, were thought to be insane
by those who could not hear the music.”
 
                        Friedrich Nietzsche
 
Profesora Wojciecha Solińskiego wykłady o literaturze europejskiej
Próba de-konstrukcji sześciu wykładów w trzech aktach.
 
We wtorek 21 stycznia 2020 roku Profesor Wojciech Soliński przedstawił szósty i ostatni z serii swoich wykładów o literaturze europejskiej; w powitaniu tego dnia  wybrzmiało pożegnanie. Pewien chilijski poeta napisał przed laty, iż powoli umiera ten, kto nie czyta, nie podróżuje, nie słucha muzyki. Adresatami tekstu Pabla Nerudy mogliby być ci, dla których życie zawiera się jedynie w oddychaniu. Adresatami wykładów Profesora Solińskiego byli ci, którzy czytają i nie lękają się podróżować – BEYOND LANGUAGE – poza granice języka.
         Jorge Luis Borges zwykł mawiać, że pisarstwo ma swoje źródło w cudzych książkach, z przewrotnej zaś strony, czytanie uważał za czynność bardziej zrezygnowaną, bardziej kurtuazyjną, bardziej intelektualną, i wtórną w stosunku do pisania. Według Profesora Solińskiego, nowoczesne literaturoznawstwo nastawione jest na naukę czytania, być może nawet hermeneutycznego czytania. Kulturowo ważne są nie tylko księgi święte, ale i księgi ludzkie. Im także trzeba zawierzyć. W towarzystwie wiary, warto pokusić się o trud zdefiniowania początku.
Akt pierwszy: PIĘKNO – narodziny sztuki. O Zieleni Julian Tuwim mógł nieskończenie powielać dźwiękiem jej sens i znaczenie, a kunsztem udatnych powieleń tworzył światu coraz nowszą zieleń. O literaturze Profesor Wojciech Soliński zaczął opowieść „(…) od spodu, [o]d pierwizny, od lęgu, od rodu, [o]d rdzennego zrodzenia, od jądra,” … od niekompletności traktatu O sztuce poetyckiej Arystotelesa – i zjechawszy w dziedzictwo gatunków latarką rozświetlił cmentarze dawnych dziejów i drzewnych wydarzeń (natchnienia skrzydlatym wersom powyżej  udzielił Julian Tuwim wierszem „Zieleń” z 1955 roku). Poetyka normatywna Arystotelesa uczyła jak pisać. Poprzez sformułowanie reguł i zasad, ukształtowanie kwestii stylu, bohatera i gatunków – literatura stała się sztuką, a pismo uprawomocniło przedmiot badań literaturoznawstwa. Obecnie, zauważa Profesor Soliński, łatwiej jest napisać książkę niż ją przeczytać, a przecież literatura istnieje tylko wtedy, kiedy jest czytana. Sztuka potrzebuje odbiorcy!
Akt drugi: DOBRO – narodziny czytelnika. W procesie pisania pojawiła się refleksja, iż oprócz piszących są też czytający. I tak oto doszło do narodzin dwóch najważniejszych instytucji kulturowych jakimi są czytanie i pisanie. W Renesansie do głosu doszły języki narodowe, które poszerzyły paletę odbiorców literatury. Profesor Soliński zwrócił uwagę na rodzący się wówczas nowy sposób rozumienia literatury, i.e. czytanie dla przyjemności. Zaczęto tworzyć poetyki opisowe zgłębiające sztukę lektury. Czytelnik stał się uczestnikiem literatury, i to od jego pojętności zależeć będzie odtąd fata libelli.
Akt trzeci: PRAWDA – jest taka, że nie ma jednej prawdy. Warunek, jaki zwykle stawiamy definicjom w ogóle nie polega jedynie na wymogu dyferencji jednego zjawiska na tle innego, lecz na umiejscowieniu konkretnego zjawiska pośród mnogości innych zjawisk. Jak zauważa Profesor Soliński, w XX wieku nie ma już mowy o jednej teorii literatury, lecz o teoriach literatury. Wieża Babel zaczęła się wypiętrzać. Człowiek zaczął oswajać gatunki, style i systemy wersyfikacyjne czyniąc je sobie poddanymi. Literatura, według Profesora Solińskiego, jest między innymi formą porozumienia między autorem a czytelnikiem. Jeśli w tekście zawarta jest jakaś prawda, to należałoby jej szukać po obu stronach. O wieloetniczności literatury, o dekretowanych śmierciach, o niebezpieczeństwach czytania, o granicach interpretacji, i bezgranicznej nadinterpretacji, o teorii światów możliwych, o tym, jak kategorie zaczęły domagać się swoich tekstów … o tym i o wielu innych kwestiach z zakresu literatury była mowa.  Profesor Soliński zakończył spotkanie słowami wybitnego polskiego filologa, Profesora Henryka Markiewicza, który podkreślał, że to czym zajmuje się literaturoznawstwo nie zamyka się w terminie „nauki” lecz w pojęciu „wiedzy”. A jak przekonywał Janusz Korczak, nie jest tak ważne, żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział. Dodać można, żeby jeszcze  chciał czytać dla przyjemności i to nie tylko nagłówki szybkobieżnych i płytkich tzw. mediów społecznościowych, które społecznościowymi są w istocie tylko z nazwy.

Tekst: mgr Monika Piechota, anglistka, tłumaczka, nauczycielka, doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego, poświęcająca się rozprawie na temat diariuszy czasów Zagłady.

Cykl otwartych wykładów z zakresu współczesnej literatury  jest wspólną inicjatywą Kolegium Studiów Międzyobszarowych UWr, Instytutu Filologii Angielskiej UWr oraz Komisji Nauk Filologicznych Oddziału PAN we Wrocławiu. Spotkania odbywały się regularnie w każdy z kolejnych sześciu wtorków o 15:15 w IFA UWr. W spotkaniach brali udział studenci Uniwersytetu Wrocławskiego, młodzież z liceów z Wrocławia, Góry i Sycowa oraz ludzie otwarci, zainteresowani współczesną literaturą. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy za rok!